O autorze
Witajcie. Mam na imię Małgorzata. Czym się zajmuję? Od lat spełniam się zawodowo, a w wolnym czasie: rapuję (niektórzy twierdzą, że nawet nieźle), piszę seriale, felietony i piosenki innym artystom. Maluję obrazy i projektuję aplikacje mobilne, prowadzę firmę odzieżową. TAK! Moja doba ma tylko 24 godziny i pewnie myślicie, że moje życie prywatne nie istnieje. Nic bardziej mylnego. Miłość i rodzina jest w moim życiu na pierwszym miejscu. Witajcie w moim świecie...

A wszystko to... żebyś znowu był zapatrzony

Pewnie istnieje kilka zawodów, w których bycie kobietą przeszkadza. Rzadko widuje się kobiety pilotów, kobiety mechaników samochodowych, kobiety budujące domy. Wiem, ostatni przykład związany jest niefortunnie z siłą fizyczną, ale siłę fizyczną też mamy. Myślę, że każdego kto zaprzeczy trzeba odesłać do dyskusji z Panią posłanką Iwoną Guzowską.

Wokół kobiet kręci się cały świat i nikt nie powinien temu zaprzeczać. Wszystko, co robią mężczyźni, wszystko, kompletnie wszystko kręci się wokół kobiet. Jeden uśmiech, czuły gest i Wasz świat drodzy Panowie staje się lepszy, staje się do zniesienia. Koimy rany, gotujemy obiady, zdobywamy nagrody, wychowujemy dzieci, kupujemy samochody, malujemy obrazy, obsługujemy komputery, gramy w karty, projektujemy wnętrza i wiemy, że nie pierze się brudnych skarpet z białymi bluzkami. Byłyśmy inspiracjami dla zbrodni i wojen. Jednak to nasz krzyk i płacz sprawia, że truchlejecie. Rządzimy firmami, zatrudniamy pracowników, ustanawiamy prokurentów i podnosimy kapitały zakładowe, odbieramy dzieci z przedszkola, by na koniec dnia wziąć szybki prysznic, pomalować paznokcie i móc Was kochać. Tak się kręci świat i wszyscy znajdujemy w nim swoje miejsce. Jest jednak kilka rzeczy, których nie wolno nam robić, bo ponoć nie potrafimy.

Mam kilka koleżanek. Bliższych i dalszych. Robią coś, w czym przeskakują mężczyzn z niesamowitą lekkością, a i tak nie zostają doceniane. Niestety to, czy dom zbudował mężczyzna, czy kobieta nie ma znaczenia przy ocenianiu efektu końcowego. Bo nie wiadomo, czyje ręce stworzyły dzieło. Nie wiadomo kto namalował obraz. Nie wiadomo, kto wymyślił przepis. Wiadomo jednak, że napisałyśmy utwór i wyrecytowałyśmy jego słowa. Recytacja jest sprawna, sylaby płyną a melodia za każdym razem jest inna. Coś jednak nie gra i trudno Wam określić, co to jest. Krzywicie się jednak, bo nie lubicie nas oglądać w tej roli. Może to kwestia strachu? Może odrzucenia? My jesteśmy w stanie posłuchać Was twardzieli jak zawodzicie falsetem o tym, że ain't no other woman that could take your spot my love, a Wy nie jesteście w stanie znieść gdy rapujemy what up pop, brace yourself as I ride on top, close your eyes as you ride, right out your socks. Dla nas nadal jesteście tymi samymi twardzielami. My dla Was przestajemy być tymi samymi malutkimi dziewczynkami.

Dziś czytelników, którzy nigdy nie mieli okazji sprawdzić kobiecego rapu, tym bardziej w języku rodzimym oraz tym, którzy mieli okazję przekonać się, że taki istnieje, chciałabym poprosić o posłuchanie trzech utworów. Zapewniam, że każda z tych kobiet umie wszystko, o czym pisałam wyżej. Jest mądra, dobra, ładna i nie krzywdzi ludzi. A oprócz tego wszystkiego ma PASJĘ, na którą poświęca swój wolny czas. Czas między szkołą, pracą, obowiązkiem i powinnością. Jej malutka przyjemność, jak Wasza koszykówka z kumplami, karty, piłka nożna albo klejenie samolocików z papieru. Dodatkowo wśród moich poleceń zupełna nowość. Moja imienniczka MAŁGORZATA i jej rapowy MISTRZ banger. N-joy!


1.Lilu



2. Mi-La i Flow (Blow)


3. Gonix (FF)
Trwa ładowanie komentarzy...